Na dzisiaj niewielka ilość zdjęć kanałów :-)
Teraz trochę w poziomie:
A na koniec: nie pasujące do klimatu reszty zdjęć - z dzielnicy Czerwonych Latarni (a w tle oczywiście kanalik)
Wracam już za dwa tygodnie, szybko minęło, nie?? :-)
Wczoraj kupiłam ksiązke Stiega Larssona - część pierwsza Millenium, oczywiście po niderlandzku. Mam nadzieję, że nie zmęczę się po pierwszych 10 stronach... ?
Ostatnie 7 dni ciągłej pracy zmęczylo mnie potwornie, i od wczoraj leniuchuje. Już jutro wracam do kelnerowania, ale póki co myślę o odpoczynku :-)
Plany na dzisiaj: Verzetsmuseum - Muzeum Oporu, do pójścia zmotywowały mnie dwie tymczasowe wystawy: miłość w czasie wojny (mniej) oraz Srebrenica-Potocari, fotorelacja Jehanne van Woerkom'a... (mój punkt programu)
Drugim zadaniem jest wywołanie zdjęcia-niespodzianki dla Ł. i wysłanie go dzisiaj szybciutko do Polski :-)