
"Het leven is een doos bonbons: je weet nooit wat je zult krijgen..."
Praliny od Pauliny :-) Prosto z Belgii! Czekały dwa miesiące na specjalną okazję. Właśnie zostały zjedzone.
Sesja to zło, a jej brak to jeszcze większe zło! Mimo braku egzaminów czasu brak jak nigdy! Muszę zamieścić zdjęcia starych filcowych prac, a wciąż mam wrażenie jakby był poniedziałek, zaczynał się tydzień z wolnym weekendem na saaamym końcu. Jak to możliwe?!
:-)
Mała edycja posta: Candy w KrainieFilcu
więcej na: www.krainafilcu.blogspot.com